jeszcze bez końcówek...
zdjęcie zrobione komóreczką ...
Obserwatorzy
29 lip 2012
22 lip 2012
Moje pierwsze sznury koralikowe
Nie mogę się powstrzymać przed pokazaniem moich pierwszych prac koralikowych. Dziewczyny miały rację mówiąc ,że jak się załapie o co chodzi to wpada się w nałóg . To są pierwsze a każda następna praca i jej wykończenie musi być tylko lepsza, a na pewno z równiejszych koralików. Oj....będę się jeszcze chwalić.
Kajunia jest przeszczęśliwa....
Autor:
BABCIA MARYNIA
o
09:13
6
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
bransoletki,
koraliki,
rękodzieło,
sznury koralikowe
16 lip 2012
23 lut 2012
15 lut 2012
12 lut 2012
Wygrane w Bohaczykowie
Witam serdecznie. Nadszedł czas na pochwalenie się wygraną u Beatki z Bohaczykowa. Było to dodatkowe losowanko, a zobaczcie jakie cudeńka dostałam.
Beatko ślicznie dziękuję za te piękności. Różyczka ( cud urody) ma już swoje miejsce na ścianie. Tam też zawiśnie karteczka ze ślicznym pergaminkiem ( w odpowiedniej oprawie).
No niestety zawieszki nie będą na tak wyeksponowanym miejscu. Piękna ruda zawiśnie na rudym cienkim rzemyku na szyi mojej, a czarna powędruje na trochę młodszą szyjkę.
To teraz ośmielam się i nieśmiało pokazuję co prawie rok temu zrobiłam z paverpolu .
Środkowa przywieszka jest z bawełny i jest ok, ale dwie z bordowego jedwabiu maję w sobie za mało materiału ( i nie było się czym chwalić).
Ale teraz znowu się zabiorę do pracy, bo korci mnie zrobienie próby z figurką. . Dodać jeszcze muszę, że piękny wyszedł ci Beatko Anioł dla Rene.
Pozdrowienia i całuski dla wszystkich zaglądających . Dziękuję za każdy komentarz.
Beatko ślicznie dziękuję za te piękności. Różyczka ( cud urody) ma już swoje miejsce na ścianie. Tam też zawiśnie karteczka ze ślicznym pergaminkiem ( w odpowiedniej oprawie).
No niestety zawieszki nie będą na tak wyeksponowanym miejscu. Piękna ruda zawiśnie na rudym cienkim rzemyku na szyi mojej, a czarna powędruje na trochę młodszą szyjkę.
To teraz ośmielam się i nieśmiało pokazuję co prawie rok temu zrobiłam z paverpolu .
Środkowa przywieszka jest z bawełny i jest ok, ale dwie z bordowego jedwabiu maję w sobie za mało materiału ( i nie było się czym chwalić).
Ale teraz znowu się zabiorę do pracy, bo korci mnie zrobienie próby z figurką. . Dodać jeszcze muszę, że piękny wyszedł ci Beatko Anioł dla Rene.
Pozdrowienia i całuski dla wszystkich zaglądających . Dziękuję za każdy komentarz.
Autor:
BABCIA MARYNIA
o
20:31
3
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
paverpol,
pergamin,
wygrane candy,
zawieszki
15 lis 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)




