Obserwatorzy
15 lis 2011
8 paź 2011
22 wrz 2011
15 wrz 2011
Wygrane Candy.
Witam serdecznie . Jak obiecałam tak tez czynię i chwale się cukieraskami wygranymi w Candy u Kica Bijoux .
Nic dodać nic ująć. Kolczyki są piękne, delikatne i bardzo leciutkie. Bardzo je lubi. Jeszcze raz dzięki wielkie.
Drugie Candy wygrałam u Ewity i Sabienn. W paczce niespodziance dostałam to czym się chwale. Piękny komplet kuchenny(oj dziewczyny przyda się tym bardziej, że regulowane troczki pozwolą wcisnąć fartuszek mojemu M.). Do tego dziewięć zapachowych świeczek.Super A zresztą zobaczcie.
Wielkie dzięki i oczywiście bardzo, bardzo się niespodzianka podoba. Duży buziaczek od babci maryni.
Nic dodać nic ująć. Kolczyki są piękne, delikatne i bardzo leciutkie. Bardzo je lubi. Jeszcze raz dzięki wielkie.
Drugie Candy wygrałam u Ewity i Sabienn. W paczce niespodziance dostałam to czym się chwale. Piękny komplet kuchenny(oj dziewczyny przyda się tym bardziej, że regulowane troczki pozwolą wcisnąć fartuszek mojemu M.). Do tego dziewięć zapachowych świeczek.Super A zresztą zobaczcie.
Wielkie dzięki i oczywiście bardzo, bardzo się niespodzianka podoba. Duży buziaczek od babci maryni.
Autor:
BABCIA MARYNIA
o
00:35
3
komentarze


Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
candy,
wygrane candy
2 wrz 2011
Decupagu ciąg dalszy
Od miesiąca nic nie robię tylko decupaguję. A na dowód fotka z przygotowanym prezentem imieninowym dla mojej Szwagierki.
Wygrane Candy
Chciałam się pochwalić wygranymi Candy. Piękne kolczyki wygrałam u Kica Bijoux.
Drugi Cukierasek (niespodzianka) zapowiedziały Sabienn i Evitaa z Gęba w niebie.
Jak tylko cukieraski wpadną w moje łapki to pochwalę się fotkami. Super. Teraz pochwalę się jakie cukierasy dostała ode mnie wczoraj moja Synowa na urodziny.
Drugi Cukierasek (niespodzianka) zapowiedziały Sabienn i Evitaa z Gęba w niebie.
Jak tylko cukieraski wpadną w moje łapki to pochwalę się fotkami. Super. Teraz pochwalę się jakie cukierasy dostała ode mnie wczoraj moja Synowa na urodziny.
1 wrz 2011
Wyniki Candy
Witam serdecznie wszystkich którzy wzięli udział w moim pierwszym Candy. Losującą miała być moja wnusia, ale po pierwszym dniu w przedszkolu nie miałam sumienia robić z niej sierotki losującej, albowiem jej oczka wyglądały tak.
...z konieczności losującą zostałam ja.
...i wylosowałam nr 35 Agnieszka z"Fleur De Cristal". Gratuluję Agnieszko i bardzo proszę o podanie adresu na e-mail maniamaga@wp.pl Napisz którą z proponowanych butelek wybierasz. Mam nadzieje,że z dodatków też będziesz zadowolona. Pozdrawiam.
...z konieczności losującą zostałam ja.
...i wylosowałam nr 35 Agnieszka z"Fleur De Cristal". Gratuluję Agnieszko i bardzo proszę o podanie adresu na e-mail maniamaga@wp.pl Napisz którą z proponowanych butelek wybierasz. Mam nadzieje,że z dodatków też będziesz zadowolona. Pozdrawiam.
Autor:
BABCIA MARYNIA
o
23:11
6
komentarze


Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
decupage,
wyniki candy
30 lip 2011
lawendowe zapachy
Chciałam się pochwalić wrzecionkami lawendowymi, które zrobiłam dzięki sympatycznemu kursikowi : tutaj-kursik.
Co prawda u mnie już lawenda przekwitła, ale u mojej Synowej akurat jest intensywnie zapylana przez trzmiele(chyba). Był mały problem ze zrywaniem, albowiem trzmiele postanowiły zanocować na lawendzie .
Musiałam bardzo uważać, żeby wieczorkiem ich nie pobudzić. Może u Was mają jakieś domostwo do którego wracają na noc, u mnie raczej bezdomne albo na delegacji. Wrzecionka urzekły moje obydwie Synowe i musiałam trochę napleść,żeby zabezpieczyć zamówionka. Ale jaaakkkiiii zapach!!!!!!
Czy może ktoś wie jaką nazwę ma na zamieszczonej fotce czerwona lebioda(ta ma ok.2,50m).
Co prawda u mnie już lawenda przekwitła, ale u mojej Synowej akurat jest intensywnie zapylana przez trzmiele(chyba). Był mały problem ze zrywaniem, albowiem trzmiele postanowiły zanocować na lawendzie .
Musiałam bardzo uważać, żeby wieczorkiem ich nie pobudzić. Może u Was mają jakieś domostwo do którego wracają na noc, u mnie raczej bezdomne albo na delegacji. Wrzecionka urzekły moje obydwie Synowe i musiałam trochę napleść,żeby zabezpieczyć zamówionka. Ale jaaakkkiiii zapach!!!!!!
Czy może ktoś wie jaką nazwę ma na zamieszczonej fotce czerwona lebioda(ta ma ok.2,50m).
12 lip 2011
Candy - moje pierwsze Candy
Myślę że dojrzałam do ogłoszenia mojego pierwszego Candy. Rocznica mojego bloga już dawno minęła do drugiej jeszcze daleko, daleko....no właśnie popsuła się pogoda...i to może być tez dobry powód na rozdanie słodyczy. Nie wiem czy będzie dużo chętnych na moje decupagowe cukierasy wypełnione niespodziankami, ale będzie mi niezmiernie miło ...
Zapraszam.
Zasady candy są powszechnie znane.
- zostawiamy komentarz
- umieszczamy podlinkowane zdjęcie z moim candy w bocznym pasku swojego bloga,
- jeśli nie prowadzisz bloga zostaw komentarz i swój email,
- zapisy do 31 sierpnia-losowanie 1 wrzesnia.
Życzę Wszystkim powodzenia i pozdrawiam.
Osoba która wylosuje u mnie cukierasy będzie mogła wybrać przedmiot ozdabiany dec. również z tych które dopiero powstaną. Fotki będą zamieszczane do końca zabawy. POZDROWIONKA od bm.
Zapraszam.
Zasady candy są powszechnie znane.
- zostawiamy komentarz
- umieszczamy podlinkowane zdjęcie z moim candy w bocznym pasku swojego bloga,
- jeśli nie prowadzisz bloga zostaw komentarz i swój email,
- zapisy do 31 sierpnia-losowanie 1 wrzesnia.
Życzę Wszystkim powodzenia i pozdrawiam.
Osoba która wylosuje u mnie cukierasy będzie mogła wybrać przedmiot ozdabiany dec. również z tych które dopiero powstaną. Fotki będą zamieszczane do końca zabawy. POZDROWIONKA od bm.
Autor:
BABCIA MARYNIA
o
01:29
45
komentarze


Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
candy
11 lip 2011
Moja zabawa z decupage
Bardzo, bardzo dużo brakuje mi do perfekcji, ale myślę że przy setnym słoiku lub wydecupagowanej ( o ile można to tak ująć ) butelce będzie lepiej.
I następne czekają w kolejce...
I następne czekają w kolejce...
Autor:
BABCIA MARYNIA
o
21:37
1 komentarze


Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
decupage
14 cze 2011
Bieszczadzkie Zakapiory
Zakapior to na terenie Bieszczad określenie bardzo sympatyczne i pozytywne, ale najtrafniejszy opis zakapiora znalazłam na jednym z forum:" „Zakapiory” żyją nadzwyczaj skromnie, w zgodzie z naturą i w przyjaźni z mieszkańcami karpackiej puszczy. W dużej mierze są to ludzie przybyli z różnych zakątków kraju, często z wielkich miast, które nie dawały im swobody. Bieszczadzka przyroda wyzwala w nich siły twórcze. Oddają się więc turystyce, rzeźbie, malarstwu, poezji, literaturze, fotografii, muzyce i szeroko pojętej sztuce. Znają się wszyscy - choć nie zawsze po nazwisku - i tworzą jakiś nieformalny związek. Pamiętają zwłaszcza o odchodzących „na niebiańskie połoniny”. Przy każdym spotkaniu wspominają tych, którzy opuścili ich grono na zawsze. Nikt nie wie jak jest ono liczne, nikt nie bilansuje ich twórczości.
Prawdziwi bieszczadnicy to ludzie twardzi i samodzielni, przywykli do bytowania wśród lasów i na pustkowiach, w miejscach zwykle odludnych, zmagający się na co dzień z surowym klimatem i z zachłanną przyrodą górską. Mieszkają w dużej od siebie odległości, bo w całych Bieszczadach. Nie spotykają się często, a jednak wiedzą o sobie, pozdrawiają się, bywają na ogniskach, festynach, wernisażach, rajdach konnych czy wieczorach literackich. Czas liczy się dla nich inaczej. Żyją według zasady „szczęśliwi czasu i pieniędzy nie liczą”. Cechuje ich spokój, pogoda ducha, radość, beztroska. Śpiew i recytacje swojej lub obcej poezji są nieodłączną oprawą każdego ich spotkania. Mają tu w Bieszczadach wielu przyjaciół."
Jednym z poznanych przeze mnie" zakapiorów" jest Zdzisław Pękalski- malarz, rzeżbiarz i świetny gawędziarz.
O swoich pasjach jak archeologia, kolekcjonerstwo czy etnografia potrafi opowiadać godzinami.
Byliśmy pod wielkim wrażeniem opuszczając galerię, mieszczącą się w piwnicy domu mistrza Pękalskiego. Tutaj dowiesz się więcej.
....oj czyżby Pan Zdzisław miał diabełka za skórą ?
Bardzo dziękuję, jeżeli zechcesz skomentować ten post.
21 maj 2011
Koniec Swiata
Koniec Swiata 21 maja 2011
Dzisiaj o 6 godzinie z programu TV24 dowiedziałam się że dzisiaj ma być zapowiadany Koniec Świata. I to nie był program "nie do wiary", można sprawdzić tutaj. A wczoraj nad Łodzią były niesamowite chmury w kolorze brudnego, ciemnego różu ....ale kataklizmu nie było (całe szczęście).
Mały koniec Świata na pewno będzie dzisiaj u mnie, albowiem zostaję z dwu tygodniowym Leosiem na całe 3 godziny (bez Mamy mleczarki).
Oj będzie się działo jak Leonard zorientuje się, że cyc babci to nie ten najpiękniejszy i najsmaczniejszy....łaaaał...., a awantura w wydaniu L to prawdziwy KONIEC ŚWIATA.
Trzymajcie kciuki
Dzisiaj o 6 godzinie z programu TV24 dowiedziałam się że dzisiaj ma być zapowiadany Koniec Świata. I to nie był program "nie do wiary", można sprawdzić tutaj. A wczoraj nad Łodzią były niesamowite chmury w kolorze brudnego, ciemnego różu ....ale kataklizmu nie było (całe szczęście).
Mały koniec Świata na pewno będzie dzisiaj u mnie, albowiem zostaję z dwu tygodniowym Leosiem na całe 3 godziny (bez Mamy mleczarki).
Oj będzie się działo jak Leonard zorientuje się, że cyc babci to nie ten najpiękniejszy i najsmaczniejszy....łaaaał...., a awantura w wydaniu L to prawdziwy KONIEC ŚWIATA.
Trzymajcie kciuki
Autor:
BABCIA MARYNIA
o
07:06
1 komentarze


Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
koniec świata,
Leonard
6 maj 2011
Dąb "Bartek"
Z wizytą u Bartka
Wracając z Bieszczad postanowiliśmy odwiedzić naszego leciwego Bartka.
Zrobił na nas niesamowite wrażenie. Teraz jest nam bliższy temat ratowania tego wspaniałego pomnika przyrody.
Tutaj znajdziesz informacje na temat Bartka.
I może jeszcze tutaj
Wracając z Bieszczad postanowiliśmy odwiedzić naszego leciwego Bartka.
Zrobił na nas niesamowite wrażenie. Teraz jest nam bliższy temat ratowania tego wspaniałego pomnika przyrody.
Tutaj znajdziesz informacje na temat Bartka.
I może jeszcze tutaj
Autor:
BABCIA MARYNIA
o
22:57
1 komentarze


Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
dąb Bartek,
przyroda
4 maj 2011
Narodziny Leosia
Leoś miał do dyspozycji (zdaniem lekarzy) cały kwiecień, żeby przedstawić się szacownej rodzince.
Pewnie (chytra Bestyjka) pomyślał, że jeszcze podrośnie, nabierze krzepy, posiedzi trochę w ciepełku, bo tu akurat zimno i spadł śnieg. Ani się obejrzał, a tu majówka najważniejsza się kończy i nie ma zmiłuj ...następny kwiecień za rok. No i mamy. Jest Leoś z nami od 3 maja. A że ja Jego babcia nie ściemniam, to na dowód fotka.
Chciałem pokazać jak robię pompki ........ale przysnąłem. sorki.
Pewnie (chytra Bestyjka) pomyślał, że jeszcze podrośnie, nabierze krzepy, posiedzi trochę w ciepełku, bo tu akurat zimno i spadł śnieg. Ani się obejrzał, a tu majówka najważniejsza się kończy i nie ma zmiłuj ...następny kwiecień za rok. No i mamy. Jest Leoś z nami od 3 maja. A że ja Jego babcia nie ściemniam, to na dowód fotka.
Chciałem pokazać jak robię pompki ........ale przysnąłem. sorki.
Autor:
BABCIA MARYNIA
o
23:29
2
komentarze


Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
narodziny
29 kwi 2011
Bieszczady - Polańczyk
Fotki (panorama)Polańczyka wykonane przez mojego M podczas naszego pobytu w sanatorium Solinka.
Zalew Soliński zwany Morzem Bieszczadzkim jest wspaniałym miejscem na wypoczynek. Piękne uzdrowiska, a wśród nich Solinka z kapitalnymi ludźmi ,dobrymi warunkami, świetnym żarełkiem. Wszystkie zabiegi w jednym budynku. Każdy kto tam wyląduje , będzie zadowolony.
I do tego piękne knajpki, w których można posłuchać bajdurzenia i śpiewu Zakapiorów Bieszczadzkich .
Ale o tym może w nastepnym poście.
Zalew Soliński zwany Morzem Bieszczadzkim jest wspaniałym miejscem na wypoczynek. Piękne uzdrowiska, a wśród nich Solinka z kapitalnymi ludźmi ,dobrymi warunkami, świetnym żarełkiem. Wszystkie zabiegi w jednym budynku. Każdy kto tam wyląduje , będzie zadowolony.
I do tego piękne knajpki, w których można posłuchać bajdurzenia i śpiewu Zakapiorów Bieszczadzkich .
Ale o tym może w nastepnym poście.
Autor:
BABCIA MARYNIA
o
21:53
1 komentarze


Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
Bieszczady,
fotografia,
Polańczyk,
Sanatorium,
Solina
26 kwi 2011
Kwiaty Bieszczad
Autor:
BABCIA MARYNIA
o
23:57
1 komentarze


Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
Bieszczady,
kwiaty,
wiosna
Subskrybuj:
Posty (Atom)